Autorzy artykułu:
Jagna Rumińska - sędzia Sądu Rejonowego w Bytomiu
Michał Ciupa - adwokat ORA Katowice
NADZWYCZAJNE ŚRODKI ZASKARŻENIA W POSTĘPOWANIU DYSCYPLINARNYM WOBEC NAUCZYCIELI AKADEMICKICH
W dniu 27 lipca 2005 roku uchwalona został ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. nr 164 poz. 1365), która zastąpiła ustawę z 12 września 1990 roku Ustawa o szkolnictwie wyższym.
Ustawa zawiera regulację dotyczącą postępowania dyscyplinarnego w stosunku do nauczycieli akademickich. Autorzy artykułu chcą zwrócić uwagę na kilka aspektów dotyczących nadzwyczajnych środków zaskarżenia przysługujących stronom postępowania dyscyplinarnego w oparciu o przepisy ustawy.
CHARAKTER POSTĘPOWANIA DYSCYPLINARNEGO
Na wstępie podkreślić należy, że zaliczenie norm statuujących odpowiedzialność dyscyplinarną do szeroko pojmowanego prawa karnego było przedmiotem zróżnicowanych ocen zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie. Pojawiały się wypowiedzi sprzeciwiające się formułowaniu generalnej tezy o przynależności prawa dyscyplinarnego do prawa karnego i podkreślające niejednolity charakter spraw dyscyplinarnych. Wskazywano przy tym na cztery reżimy odpowiedzialności dyscyplinarnej sensu largo, wyróżniając odpowiedzialność w ramach stosunku pracy - na zasadach i w trybie ustalonych w Kodeksie pracy i przepisach szczególnych; sprawy o charakterze administracyjnym wynikające z uchybienia przez obywatela zasadom etyki i godności wykonywanego zawodu; sprawy rozpatrywane w oparciu o odpowiednio stosowane przepisy Kodeksu postępowania karnego w ramach których nadano szczególnych charakter organom orzekającym oraz sprawy związane z naruszeniem dyscypliny budżetowej w toku działań wykonywania budżetu państwa i gmin (P. Przybysz).
Część przedstawicieli nauki opowiadała się jednak za uznaniem norm regulujących odpowiedzialność dyscyplinarną nauczycieli akademickich za dział polskiego prawa materialnego, jako że przedmiot tego postępowania stanowi wymierzanie kar za zachowanie uznane za niepożądane przez władzę państwową, a unormowania tego dotyczące zostały zawarte w ustawie (T. Dukiet - Nagórska).
Z uwagi na fakt, iż kwestia niejednolitego charakteru postępowania dyscyplinarnego była wielokrotnie przedmiotem pogłębionych rozważań Trybunału Konstytucyjnego, warto przytoczyć szerzej wskazane przez Trybunał pięć różnic pomiędzy postępowaniem karnym i dyscyplinarnym.
Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie w swym orzecznictwie oceniał przepisy regulujące postępowanie dyscyplinarne wobec różnych kręgów pracowników, w tym także - wobec nauczycieli akademickich (por. K. 22/00). Podkreślał zasadność wprowadzania szczególnej regulacji odpowiedzialności dyscyplinarnej, wskazując że "wyodrębnienie procedur odpowiedzialności dyscyplinarnej i nadanie im - najpierw - pozasądowego charakteru, znajdować może podstawę w specyfice poszczególnych grup zawodowych oraz ochronie ich autonomii i samorządności" (wyrok z 8 grudnia 1998 r., K. 41/97, OTK ZU Nr 7/1998, s. 656). Z zasady demokratycznego państwa prawnego Trybunał Konstytucyjny wyprowadzał wniosek co do stosowania, także w postępowaniach dyscyplinarnych, gwarancji ustanowionych w rozdziale II Konstytucji. Gwarancje te bowiem odnoszą się "do wszelkich postępowań represyjnych, tzn. postępowań, których celem jest poddanie obywatela jakiejś formie ukarania lub jakiejś sankcji" (K. 41/97, op. cit., s. 655, por. także wyrok z 16 listopada 1999 r., SK 11/99, OTK ZU Nr 7/1999, s. 811). Jednocześnie jednak Trybunał zwracał uwagę na odrębności zachodzące między postępowaniem dyscyplinarnym i postępowaniem karnym sensu stricto, w szczególności podkreślając ograniczone zastosowanie zasady ustawowej określoności czynu, bowiem w ocenie Trybunału nie istnieje wyraźny katalog przewinień dyscyplinarnych, zaś podstawą odpowiedzialności są czyny godzące w dobro danej służby czy też godność związaną z wykonywaniem danej funkcji (orzeczenie z 9 listopada 1993 r., K. 11/93, OTK w 1993 r., cz. II, s. 364). Trybunał Konstytucyjny miał też okazję wyrazić stanowisko, iż choć tylko władza sądownicza feruje wyroki w imieniu RP (art. 174 Konstytucji), "nie wyklucza to legalności działania innych niepaństwowych organów utworzonych w celu rozstrzygania sporów o prawa".
Pogłębione i kompletne porównanie natury sądowego postępowania karnego z postępowaniem dyscyplinarnym znalazło się w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27 lutego 2001 r. (K. 22/00, OTK ZU Nr 3/2001). Analiza ta pozwala na sformułowanie wniosków co do stosowania standardów z art. 42 Konstytucji w postępowaniach dyscyplinarnych. Trybunał Konstytucyjny wskazuje na pięć różniczachodzących między postępowaniem karnym i dyscyplinarnym:
1.Po pierwsze - zachodzi odrębność deontologii obu postępowań. Reguły deontologiczne ukształtowane w ramach poszczególnych korporacji zawodowych ukierunkowane są na obronę honoru i dobra zawodu; akcent pada na wypełnianie obowiązków zawodowych. Stąd odpowiedzialność jest związana z zachowaniami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej. Poziom wymagań stawianych przedstawicielom zawodu związany jest z prestiżem danej profesji. Jak podkreślił Trybunał, nauczyciele akademiccy tworzą grupę zawodową o wysokim prestiżu społecznym, stąd troska o godne zachowanie, a w konsekwencji - odpowiedzialność za czyny nie mające znamion przestępstwa. Ta swoista dolegliwość stanowi - w ocenie Trybunału - odpowiednik roli, jaką odgrywają w społeczeństwie nauczyciele akademiccy, zaufania, jakim się ich obdarza (por. OTK ZU Nr 3/2001).
2.Po drugie - inna jest natura czynów podlegających odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej, w szczególności nie jest możliwa precyzyjna typizacja tych ostatnich. Trybunał Konstytucyjny kolejny raz wyraził przekonanie, że gdy chodzi o delikty dyscyplinarne, "są one ustawowo niedookreślone z uwagi na obiektywną niemożność stworzenia katalogu zachowań zagrażających należytemu wykonywaniu obowiązków zawodowych, czy zachowaniu godności zawodu". Konsekwencją tego spostrzeżenia jest stwierdzenie, iż nie można przenosić na grunt postępowania dyscyplinarnego wszystkich unormowań o charakterze gwarancyjnym, stworzonych na potrzeby odpowiedzialności karnej. Dotyczy to zwłaszcza sposobu określenia przedmiotowego zakresu odpowiedzialności. Mimo konstytucyjnego wymagania wyrażonego w art. 42 ust. 1 ustawy zasadniczej, nauka prawa karnego akceptuje "niedoskonałość" typizacji przestępstw, formułując postulat maksymalnej określoności. Powszechne jest jednak przekonanie, że nawet w opisie czynów zabronionych pod groźbą kary nie da się uniknąć elementów ocennych i odsyłania do znamion pozaustawowych czynu. Skoro ten sposób unormowania jest dopuszczalny, w niezbędnym zakresie, na gruncie prawa karnego, tym bardziej należy uznać swobodę ustawodawcy przy kształtowaniu opisu strony przedmiotowej deliktu dyscyplinarnego. Powszechnie stosowana klauzula, określająca ten delikt jako zachowanie uchybiające godności zawodu, nie tylko nie narusza art. 42 ust. 1 Konstytucji, ale wręcz - należy uznać - wyraża istotę odpowiedzialności dyscyplinarnej; stanowi jedynie możliwe ogólne określenie, które wypełnia się treścią adekwatną do wymagań i oczekiwań stawianych przedstawicielom danej profesji.
3.Po trzecie - nakaz odpowiedniego stosowania przepisów kodeksu postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym wobec nauczycieli akademickich nie powoduje przekształcenia tego postępowania w postępowanie karne. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że przepisy wyżej wymienionego kodeksu mają być stosowane tylko w takim zakresie, jaki wynika z ustawy o szkolnictwie wyższym i - dodatkowo - mają być stosowane odpowiednio, a więc z uwzględnieniem specyfiki postępowania dyscyplinarnego. Nie jest ono postępowaniem karnym i nie stanowi też wymiaru sprawiedliwości w rozumieniu art. 175 ust. 1 Konstytucji. W konsekwencji, oczekiwanie, iż rozstrzygnięcia w sprawach dyscyplinarnych będą ferowane wyłącznie przez sądy, pozbawione jest podstaw prawnych. Nie oznacza to oczywiście wykluczenia kontroli sądowej.
4.Po czwarte - także zasada domniemania niewinności w postępowaniu dyscyplinarnym musi być interpretowana odpowiednio do wcześniejszych ustaleń. Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że jej stosowanie jest aktualne we wszystkich postępowaniach represyjnych, w tym - w postępowaniu dyscyplinarnym. Nie oznacza to jednak, by postępowanie to stawało się postępowaniem karnym. Przyjmując pozasądowy tryb orzekania w sprawach dyscyplinarnych nie można jednocześnie utrzymywać, że obalenie domniemania niewinności dopuszczalne jest jedynie w prawomocnym wyroku sądowym. Zasada domniemania niewinności w odniesieniu do postępowania dyscyplinarnego oznacza, iż obwinionego należy uważać za niewinnego do czasu, gdy właściwy organ w sposób prawem przewidziany nie stwierdzi jego winy.
5.Po piąte - zawarte w art. 42 ust. 3 Konstytucji wymaganie prawomocnego wyroku sądu jako jedynej drogi prowadzącej do obalenia domniemania niewinności "łączyć należy ściśle z postępowaniem karnym, ponieważ zarówno art. 42 ust. 1 jak i art. 42 ust. 2 Konstytucji odnosi się do postępowania karnego". Ze względu na odrębności postępowań dyscyplinarnych standardy wyrażone w art. 42 Konstytucji mają do nich tylko odpowiednie zastosowanie.
Jednak w uzasadnieniu jednego z najnowszych orzeczeń (wyrok z dnia 19 marca 2007 r.) Trybunał Konstytucyjny podkreślił, iż nie ulega wątpliwości, że postępowania karnego, o którym wprost mówi art. 42 ust. 2 Konstytucji, nie można utożsamiać z postępowaniem dyscyplinarnym. Z drugiej jednak strony Trybunał Konstytucyjny zawsze stał na stanowisku, że wszystkie gwarancje, ustanowione w rozdziale II Konstytucji, znajdują zastosowanie także wówczas, gdy mamy do czynienia z postępowaniem dyscyplinarnym. Gwarancje te odnoszą się bowiem do wszelkich postępowań represyjnych, tzn. postępowań, których celem jest poddanie obywatela jakiejś formie ukarania lub jakiejś sankcji, a więc także postępowań dyscyplinarnych. Taki wniosek wyprowadził Trybunał Konstytucyjny z zasady demokratycznego państwa prawnego stwierdzając nadto, iż przepisy art. 42-45, a także art. 78 Konstytucji znajdują zastosowanie do oceny nie tylko regulacji o stricte karnym charakterze, ale też odpowiednio do innych regulacji orepresyjnym charakterze. Niewątpliwie znajdują też one zastosowanie do podstaw i procedury odpowiedzialności dyscyplinarnej, bo - jak wskazuje doktryna prawa karnego zjawisko karania nie ogranicza się wyłącznie do sfery państwowego prawa karnego. Najbliższe państwowemu prawu karnemu jest prawo dyscyplinarne, które wprost uważać można za szczególną gałąź czy rodzajową odmianę prawa karnego (M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa 1994, s. 22-23; wyrok z 8 grudnia 1998 r., sygn. K. 41/97, OTK ZU nr 7(19)/98, poz. 117, s. 655).
Zdaniem autorów z uwagi na powyższe argumenty zawarte w wyrokach Trybunału Konstytucyjnego nie sposób nadal uznawać za trafny pogląd wyrażony na kanwie przepisów ustawy o szkolnictwie wyższym z dnia 12 września 1990 r., między innymi, w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 18.07.2002 r. (III DS., publ. OSNAPiUS 2003, Nr 14, poz. 343), że odpowiedzialność dyscyplinarna mianowanych nauczycieli akademickich ma charakter odpowiedzialności pracowniczej i trzeba przyjąć, że jest to sprawa ze stosunku pracy, należąca do kategorii spraw cywilnych w rozumieniu art. 1 k.p.c.
DOPUSZCZALNOŚĆ DROGI SĄDOWEJ A ZASADA AUTONOMII SZKOLNICTWA WYŻSZEGO
Autonomia szkolnictwa wyższego została podniesiona do rangi normy konstytucyjnej ujętej w art. 70 ust. 5 Konstytucji oraz art. 4 ust. 1 ustawy prawo o szkolnictwie wyższym określono status szkół wyższych przy użyciu tradycyjnego w tym wypadku słowa autonomia.
W literaturze podnosi się, iż odpowiedzialność dyscyplinarna przed organami złożonymi z członków tej samej grupy zawodowej jest powszechnie uznawana za przywilej danej grupy zawodowej. Ten przywilej ma racjonalne uzasadnienie organy dyscyplinarne orzekają w sferze etyki i godności zawodowej wobec czego muszą być złożone z osób potrafiących określić wymagania etyczne i profesjonalne wobec osoby obwinionej o przewinienie dyscyplinarne. Podnoszony jest nawet argument, iż badanie przez sądy powszechne spraw dyscyplinarnych co do meritum może prowadzić do podważenia racji leżących u podstaw tego rodzaju systemów odpowiedzialności dyscyplinarnej. Zaznacza się przy tym jednak, iż w takiej sytuacji - ograniczenia kontroli orzeczeń sądów dyscyplinarnych do aspektów proceduralnych - konieczne byłoby umacnianie niezawisłości i niezależności organów dyscyplinarnych oraz zwiększenie gwarancji rzetelnego postępowania.
Podkreślić należy, iż konstytucyjność orzekania przez organy pozasądowe w sprawach dyscyplinarnych była przedmiotem uwagi i rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego w których wyraźnie potwierdził on legalność regulacji przewidujących rozstrzyganie sporów o prawa przez organy pozasądowe, niepaństwowe, powołane w tym celu przez ustawę. Zwrócił przy tym uwagę, że w państwie dążącym do budowy społeczeństwa obywatelskiego kwestionowanie dopuszczalności postępowań dyscyplinarnych prowadzonych przez organy korporacyjne byłoby wręcz zaskakujące. Niezależnie bowiem od oceny konstytucyjności konkretnej procedury dyscyplinarnej trzeba się zgodzić z twierdzeniem, że odpowiedzialność zawodowa, ukształtowana przez długoletnią tradycję i odzwierciedlająca poziom etyczny danej grupy zawodowej, jest instytucją ściśle związaną z demokratycznym państwem prawnym.
Zdaniem autorów konstytucyjna zasada dopuszczalności drogi sądowej w każdej sprawie ma prymat na zasadą autonomii szkół wyższych.
Podkreślenia wymaga bowiem fakt, iż art. 45 ust. 1 Konstytucji stanowi o prawie do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, bez nieuzasadnionej zwłoki przez niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Trybunał Konstytucyjny (2006.09.20) wyrok TK SK 63/05 OTK-A 2006/8/108) traktuje prawo do sądu jako jedno z podstawowych praw jednostki i jedną z fundamentalnych gwarancji praworządności.
W Konstytucji III RP z 2 kwietnia 1997 r. prawo do sądu zostało wyrażone expressis verbis w art. 45 ust. 1 oraz w art. 77 ust. 2. Zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji: "Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd". Art. 77 ust. 2 stanowi, że "Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw".
Trybunał Konstytucyjny wyjaśnił w swym orzecznictwie, że na treść prawa do sądu składają się trzy uprawnienia, a mianowicie:
a) prawo dostępu do sądu (prawo uruchomienia procedury),
b) prawo do korzystania z rzetelnej procedury sądowej (zgodnej z wymogami sprawiedliwości i jawności)
c) prawo do wyroku sądowego (prawo do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia) (A. Zieliński, Prawo do sądu i organizacja władzy sądowniczej [w:] Księga XX-lecia orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, Warszawa 2006, por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7 września 2004 r., sygn. P 4/04, OTK ZU nr 8/A/2004, poz. 81).
Podmiotem konstytucyjnego prawa do sądu, wyrażonego w art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 jest "każdy". Z brzmienia powołanych przepisów konstytucyjnych wynika, że prawo do sądu obejmuje "sprawy" dotyczące jednostki, a także - innych podmiotów prawnych.
Z art. 45 ust. 1 Konstytucji wynika wola ustrojodawcy, aby prawem do sądu objąć możliwie najszerszy zakres spraw. Z zasady demokratycznego państwa prawnego wynika ponadto dyrektywa interpretacyjna zakazująca zawężającej wykładni prawa do sądu (orzeczenia: z 7 stycznia 1992 r. sygn. K. 8/91, OTK w 1992 r., cz. I, s. 82; z 8 kwietnia 1997 r. sygn. K. 14/96, OTK ZU nr 2/1997, s. 122; z 29 września 1993 r., sygn. K. 17/92, OTK w 1993 r., cz. II, s. 308 i n.). Ustawa zasadnicza wprowadza zatem swoiste domniemanie dostępności drogi sądowej.
Zakres dopuszczalnych ograniczeń prawa do sądu wyznacza art. 77 ust. 2 Konstytucji. Przepis ten zakazuje ustawodawcy zamykania drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności i praw. Aby ustalić treść normy prawnej wyrażonej w tym przepisie, należy określić znaczenie użytego tu terminu "wolności i prawa". Ustrojodawca konstytucyjny nie stwierdza przy tym, że zakaz zamykania drogi sądowej odnosi się wyłącznie do wolności i praw konstytucyjnych. Należy przyjąć, że zakaz ten dotyczy dochodzenia wszystkich gwarantowanych prawnie (ustawowo) wolności oraz praw podmiotowych. Znaczenie art. 77 ust. 2 polega na wyłączeniu możliwości zamknięcia przez ustawę drogi sądowej w zakresie dochodzenia przez jednostkę jej wolności lub praw.
ZASADA STABILNOŚCI PRAWOMOCNYCH ORZECZEŃ
Podejmując zagadnienie analizy kwestii kontroli prawomocnych orzeczeń zapadłych w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym na podstawie ustawy o szkolnictwie wyższym, warto przytoczyć uwagi Zbigniewa Dody i Andrzeja Gaberlego zawarte opracowaniu Orzecznictwo Sądu Najwyższego Komentarz tom II str. 41 i następne. Stwierdzają oni iż kontrola, pojmowana jako wgląd w coś w celu zapewnienia prawidłowości tego, co podlega kontroli (M. Cieślak Polska Procedura karna. Założenia teoretyczne) służy w procesie karnym realizacji zasady trafnej reakcji karnej, a szerzej ujmując zasady sprawiedliwości, pod warunkiem wszakże, ze nie jest bezbrzeżna. Kontrola nadmierna nie sprzyja bowiem poprawianiu produktu danej działalności, a nawet może utrudniać realizację jej celu. Stąd niezbędne jest właściwe określenie rodzaju, przedmiotu, zakresu i metod dopuszczalnej kontroli, jeżeli nie ma ona przynosić efektów negatywnych. Podstawową cechą kontroli instancyjnej jest jej reformacyjny charakter, gdyż zmierza ona do skorygowania (usunięcia nieprawidłowości) kontrolowanych decyzji. Cecha ta przesądza zatem o tym, że ten typ kontroli trzeba traktować jako wyjątek od zasady stałości (pewność) prawnej, a co za tym idzie zasady niepodważalności decyzji procesowych. Praktyczną konsekwencją takiego spojrzenia na prawną regulację kontroli procesowej jest niedopuszczalność rozszerzającej interpretacji tych przepisów, które wyznaczają jej zakres (czasowy, przedmiotowy lub podmiotowy). Wnoszenie jednak z wyjątkowego charakteru przepisów regulujących kontrolę procesową o marginalnym ich znaczeniu w procesie karnym byłoby całkowicie bezpodstawne. Kontrola instancyjna pełni bowiem w postępowaniu karnym następujące funkcje:
- korekcyjną umożliwia poprawienie błędnych rozstrzygnięć bądź przez ich eliminację (uchylenie), bądź przez wprowadzenie stosownych zmian;
- stymulacyjną skłania organy procesowe do dbałości o prawidłowość podejmowanych decyzji;
- precedensową umożliwia organom procesowym wyższego rzędu tworzenie wzorców rozstrzygania problemów prawnych dla organów niższego rzędu co przyczynia się do ujednolicenia wykładni i stosowania prawa.
Właściwie ukształtowana od strony prawnej i należycie funkcjonująca kontrola procesowa przyczynia się zatem sposób zasadniczy do poprawienia prawidłowości decyzji (rozstrzygnięć) procesowych.
Analiza zasady dopuszczalności wzruszenia prawomocnych orzeczeń, wymaga także nawiązania do zasady państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), zasady sprawności działania organów państwa (wstęp do Konstytucji) oraz prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) (por.wyrok TK z dnia 2006.11.28 sygn. SK 19/05 OTK-A 2006/10/154).
Zasada stabilności prawomocnych orzeczeń sądowych ma bowiem istotne znaczenie z punktu widzenia formalnego aspektu zasady państwa prawnego, zasady ochrony zaufania do państwa i prawa oraz prawa do rozstrzygnięcia sprawy sądowej w rozsądnym czasie. Oczywiste jest przy tym, że każda sprawa, w tym każdy spór prawny rozpatrywany w drodze sądowej, powinna mieć swoje ostateczne, skuteczne i niepodważalne na drodze prawnej rozstrzygnięcie.
Niewzruszalność prawomocnych orzeczeń sądowych nie jest zasadą absolutną, jednak odstępstwa od niej muszą być oceniane z punktu widzenia wskazanych wyżej dyrektyw konstytucyjnych, przy założeniu, że sama zasada jest elementem zasady państwa prawnego.
Dlatego też rozważania dotyczące dopuszczalności wzruszania prawomocnych orzeczeń można przenieść także na grunt orzeczeń wydawanych przez organy pozasądowe.
ODWOŁANIE
Ustawa z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym przewiduje expressis verbis środek zaskarżenia od prawomocnych orzeczeń wydanych przez komisję dyscyplinarną przy Radzie (a zatem środek ten nie dotyczyłby orzeczeń uczelnianej komisji dyscyplinarnej), w art. 146 ust. 4 ustawy stanowiąc, iż stronom od takiego orzeczenia służy odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie Sądu Pracy Ubezpieczeń Społecznych stanowiąc równocześnie, iż do odwołania stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu Postępowania Cywilnego dotyczące apelacji. Równocześnie w ostatnim zdaniu tego przepisu wskazuje, iż od orzeczenia Sądu Apelacyjnego kasacja nie służy.
Ponieważ prawomocność orzeczenia jest warunkiem wykorzystania nadzwyczajnych środków odwoławczych a ustawa karnoprocesowa ani nie określa pojęcia prawomocności, ani nie wskazuje, kiedy orzeczenie staje się prawomocne, niezbędne jest wyraźne zajęcie stanowiska w kwestii pojmowania tego warunku. W doktrynie procesu karnego zaznaczyła się rozbieżność poglądów co do tego, czy prawomocność orzeczenia należy pojmować jako niedopuszczalność zaskarżenia go zwykłym środkiem odwoławczym, czy też jako niezmienialność (nieodwołalność) tego orzeczenia w trybie zwykłej kontroli odwoławczej. Zdecydowanie opowiadamy się za pierwszym z nich, uważamy więc, że kryterium prawomocności stanowi niezaskarżalność w trybie zwykłych środków odwoławczych.
Wskazać bowiem należy, iż konsekwencją stanowiska Trybunału co do charakteru postępowania dyscyplinarnego oraz brzmienia art. 150 Prawa o szkolnictwie wyższym powinno być jak najszersze stosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym wobec nauczycieli akademickich przepisów kodeksu postępowania karnego, w sytuacji gdy jest to korzystne dla obwinionego.
Można by uznać, iż także ustawodawca zgodził się z tą argumentacją i w ustawie o szkolnictwie wyższym w kształcie obowiązującym od 1 września 2006 roku w art. 150 wprowadził ogólne odniesienie właśnie do Kodeksu postępowania karnego nakazując do kwestii nieuregulowanych w ustawie stosować przepisy tego kodeksu, które to rozwiązanie, w świetle przedstawionych wyżej argumentów, uznać należy za słuszne.
Zaskakujące zatem jest wskazanie ustawodawcy zawarte w art. 146 ust. 4 ustawy, by do dowołania od prawomocnego orzeczenia wyższej komisji dyscyplinarnej stosuje się odpowiednio przepisy o apelacji z Kodeksu postępowania cywilnego.
Wskazać należy, iż na kanwie przepisów ustawy z 1990 r. o szkolnictwie wyższym utrwalony był pogląd, iż odpowiedzialność dyscyplinarna mianowanych nauczycieli akademickich ma charakter odpowiedzialności pracowniczej i dlatego jest to sprawa ze stosunku pracy i należy do kategorii spraw cywilnych. Z tego względu do rozpoznania odwołania od orzeczenia komisji dyscyplinarnej II instancji, na podstawie art. 135 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym, przez Sąd Apelacyjny w Warszawie - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stosowano przepisy k.p.c. o apelacji.
Rozwiązanie to zostało w całości przeniesione do obecnie obowiązującej ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. Zdaniem autorów takie ukształtowanie instytucji odwołania - jako nadzwyczajnego środka zaskarżenie w postępowaniu dyscyplinarnym budzi poważne wątpliwości i będzie sprawiało liczne problemy w praktyce.
Przede wszystkim podkreślić trzeba, że w innym zakresie niż w obecnie obowiązującej ustawie - Prawo o szkolnictwie wyższym odpowiednie zastosowanie miały przepisy kodeksu postępowania karnego w ustawie o szkolnictwie wyższym z dnia 12 września 1990 r.
Zgodnie z treścią art. 136 ustawy o szkolnictwie wyższym wyłącznie do wzywania i przesłuchiwania świadków i biegłych oraz przeprowadzenia innych dowodów w postępowaniu wyjaśniającym i dyscyplinarnym stosowało się przepisy Kodeksu postępowania karnego.
Nie budzi wątpliwości, iż obecnie przepisy k.p.k. w postępowaniu dyscyplinarnym wobec nauczycieli akademickich znajdują odpowiednie zastosowanie w każdej kwestii nieuregulowanej w ustawie - Prawo o szkolnictwie wyższym.
Uznać więc należy, iż do odwołania od orzeczenia uczelnianej komisji dyscyplinarnej, o którym mowa w art. 146 ust. 3 ustawy, stosować należy odpowiednio przepisy ogólne Kodeksu postępowania karnego o postępowaniu odwoławczym (art. 425 - 443) oraz przepisy o apelacji (art. 444 - 458), gdyż ustawa - Prawo o szkolnictwie wyższym nie zawiera żadnych przepisów regulujących odmiennie charakter i specyfikę odwołania od orzeczenia komisji dyscyplinarnej I instancji.
Na marginesie wskazać można na praktyczne problemy które mogą wyniknąć z konieczności stosowania równocześnie dwóch różnych reżimów prawnych w toku rozpoznania odwołania, gdyż kodeks postępowania cywilnego znajdzie zastosowanie jedynie w zakresie przepisów dotyczących apelacji (367 do 391 kpc), zgodnie z wyraźną dyspozycją art. 146 ust. 4 ustawy, zaś wszelkie pozostałe kwestie proceduralne, jak chociażby kwestia przywrócenia terminu do wniesienia apelacji, będą rozpatrywana w oparciu o regulację zawartą w kodeksie postępowania karnego zgodnie z art. 150 ustawy. W obu tych reżimach w sposobie uregulowania tej kwestii zachodzą natomiast zasadnicze rozbieżności (por. art. 168 172 kpc i 126 kpk) w szczególności w zakresie możliwości wniesienia zażalenia na postanowienie odmawiające przywrócenia terminu jak i ograniczenia czasowego dla zwrócenia się z wnioskiem o przywrócenie terminu przewidzianego w kodeksie postępowania cywilnego.
Pomijając już nawet fakt, iż w toku rozpoznania sprawy konkretnego obwinionego zastosowanie znajdą dwa reżimy prawne, to niepokój budzi także inna kwestia związana z niejednorodnością terminologiczną występującą w obu kodeksach. Otóż w Kodeksie postępowania karnego przepisy o apelacji stanowią jeden z rozdziałów Działu IX noszącego tytuł Postępowanie odwoławcze, który to dział w rozdziale 48 zawiera, jak wskazuje tytuł tego rozdziału, przepisy ogólne, a dopiero w rozdziale 49 zamieszczono przepisy dotyczące apelacji. Pojawia się zatem pytanie, czy wolą ustawodawcy było takie ukształtowanie procedury w postępowaniu przed sądem, by kodeks postępowania cywilnego miał zastosowanie jedynie w zakresie przepisów dotyczących apelacji zaś w pozostałym zakresie stosowane byłyby przepisy rozdziału 48 kodeksu postępowania karnego normujące postępowanie odwoławcze w ogólny sposób? Do takiego wniosku prowadziłaby wykładnia językowa odesłania zawartego w art. 146 ust. 4 ustawy, jednakże już nawet pobieżna analiza przepisów rozdziału 48 kodeksu postępowania karnego wskazuje na sprzeczność tej regulacji z przepisami dotyczącymi apelacji z Kodeksu postępowania cywilnego, gdyż w rozdziale dotyczącym apelacji zawarto wyliczenie przyczyn nieważności postępowania które w pewnym zakresie pokrywają się z katalogiem bezwzględnych przyczyn odwoławczych zawartych w art. 439 kpk. Oczywiście tego typu odmienności jest znacznie więcej z uwagi na fakt, iż rozdział 48 kodeksu postępowania karnego reguluje kwestie ogólne dotyczące postępowania odwoławczego w aż 21 przepisach.
Jakie zatem racjonalne przesłanki uzasadniają stosowanie przepisów dotyczących apelacji z Kodeksu postępowania cywilnego do odwołania - jako nadzwyczajnego środka zaskarżenia - od orzeczenia, które zapadło w toku postępowania, które w dwóch instancjach prowadzone było oparciu o odpowiednio stosowane przepisy procedury karnej? Jest to bowiem jedyne odniesienie do kodeksu postępowania cywilnego w przepisach regulujących tryb postępowania dyscyplinarnego w ustawie i poza tym, iż przeniesiono ten przepis z poprzedniej regulacji ustawowej, trudno znaleźć jakiekolwiek wytłumaczenie dla tego rozwiązania.
W doktrynie podnosi się, że w systemie kontroli decyzji procesowych szczególnego znaczenia nabiera bowiem kwestia granic kontroli odwoławczej, czyli zakresu uprawnień i możliwości kontrolnych instancji odwoławczej. Granice te wyznaczone są przez wiele czynników, bez wątpienia jednak szczególnie istotne są w tej mierze następujące faktory:
- określony w skardze program kontroli odwoławczej, zawarty w granicach środka odwoławczego;
- wyznaczony przez ustawę zakres dokonywania kontroli zaskarżonego orzeczenia poza programem określonym w skardze odwoławczej (tj. poza granicami środka odwoławczego),
- zakaz reformationis in peius,
- zakres postępowania dowodowego w instancji odwoławczej.
Zastosowanie przepisów o apelacji z Kodeksu postępowania cywilnego w żaden sposób nie kształtuje zatem tak postępowania wywołanego wniesieniem odwołania, by spełnione zostały te wszystkie gwarancje procesowe, z których obwiniony może korzystać w myśl kodeksu postępowania karnego a nadto, regulacja ta zawęża, w kilku aspektach, możliwość działania sądu z urzędu, co zdaniem autorów, stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą dopuszczalności drogi sądowej. Art. 378 § 1 kpc stanowi bowiem, iż sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, podczas gdy katalog przyczyn nieważności postępowania jest węższy niż katalog bezwzględnych przyczyn odwoławczych w Kodeksie postępowania karnego a nadto kodeks postępowania karnego przewiduje także inne sytuacje w których sąd odwoławczy działa z urzędu, niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów (440 kpk). Poza tym norma art. 439 kpk wskazuje, że bezwzględne przyczyny odwoławcze sąd bierze pod uwagę nie w granicach zaskarżenia, jak to stanowi kodeks postępowania cywilnego, ale właśnie niezależnie od granic zaskarżenia, podniesionych zarzutów i wpływu uchybienia na treść orzeczenia.
Nadto art. 381 kpc zezwala sądowi na pominięcie nowych faktów i dowodów, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później.
Kodeks postępowania karnego zgoła odmiennie normuje kwestię dopuszczalności prowadzenia postępowania oraz zakaz reformationis in peius, szeroko określając w art. 434 kpk w jakich sytuacjach sąd odwoławczy może orzec na niekorzyść oskarżonego odnosząc się nie tylko do kierunku środka odwoławczego, jak uczyniono to w kodeksie postępowania cywilnego, ale także do granic zaskarżenia, a nawet uchybień podniesionych w środku odwoławczym lub podlegających uwzględnieniu z urzędu a nadto w art. 454 kpk wskazuje, iż sąd odwoławczy nie może skazać oskarżonego który został uniewinniony w pierwszej instancji lub co do którego w pierwszej instancji umorzono postępowanie oraz zakazuje sądowi odwoławczemu orzekania surowszej kary w sytuacji gdy doszło do zmiany ustaleń faktycznych oraz uniemożliwia zaostrzenie kary poprzez wymierzenie kary najsurowszej przewidzianej w przepisach materialnych.
W kwestii dopuszczalności prowadzenia postępowania dowodowego w kodeksie postępowania karnego za zasadę uznano zakaz prowadzenia postępowania dowodowego co do istoty sprawy przez sąd II Instancji umożliwiając przeprowadzenie dowodu jedynie wówczas, gdy zajdzie wyjątkowy wypadek uzupełnienia postępowania dowodowego o ile przyczyni się to do szybszego rozpoznania sprawy a nie jest konieczne przeprowadzenie na nowo przewodu sądowego w całości lub w znacznej części.
Warto w tym miejscu przypomnieć, iż sprawowanie władzy publicznej przez organizmy o charakterze samorządowym nie wyklucza nadzoru nad nimi, przede wszystkim w zakresie legalności, powierzonego organom władzy państwowej. Przy czym na uwagę zasługuje pogląd wyrażony w orzecznictwie ETPCz wedle którego prawo do publicznego postępowania (rozpoznania sprawy przez niezawisły, bezstronny sąd) nie jest realizowane przez sąd kasacyjny, gdyż kontrolne rozpoznania sprawy przez taki sąd nigdy nie rozstrzyga wszystkich aspektów sprawy (por. Le Compte, Van Lueven i de Meyere v. Belgia wyrok z 27 maja 1981 roku, Albert i Le Compte v. Belgia wyrok z 28 stycznia 1983 roku, Diennet v. Francja, wyrok z 26 września 1995 roku).
WZNOWIENIE POSTĘPOWANIA
Z uwagi na brzmienie art. 277 ust. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. 2005 Nr 164, poz. 1365) artykuł 150 tejże ustawy stanowiący, że do postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, z późn. zm.), z wyłączeniem art. 82, obowiązuje od dnia 1 września 2006 r.
Natomiast w dniu 12 kwietnia 2007 r. weszło w życie wydane na podstawie art. 149 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 14 marca 2007 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich (Dz. U. 2007 Nr 58, poz. 391.
W rozporządzeniu tym, w § 38 ust. 1 ustalono, iż wniosek o wznowienie postępowania dyscyplinarnego składa się do komisji dyscyplinarnej albo do komisji dyscyplinarnej przy Radzie, w zależności od tego, która wydała prawomocne orzeczenie w sprawie. Regulacja ta jest zatem w wysokim stopniu zbliżona do rozwiązań przyjętych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 23 października 1991 r. w sprawie postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich (Dz. U. Nr 99, poz. 440), które w § 57 ust. 1 stanowiło, że wniosek o wznowienie postępowania dyscyplinarnego wnosi się do komisji, która wydała prawomocne orzeczenie.
Istota problemu polega jednak na tym, iż przepisy rozporządzenia z dnia 14 marca 2007 r. odnoszące się do wznowienia postępowania w zakresie, w jakim określają właściwość organu upoważnionego do rozpoznania wniosku o wznowienie, są sprzeczne z przepisami rozdziału 56 Kodeks postępowania karnego, które za pośrednictwem art. 150 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym znajdują zastosowanie do postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich w sprawach nieuregulowanych w ustawie z dnia 27 lipca 2005 r., z wyłączeniem jedynie normy art. 82 k.p.k.
W tym miejscu wskazać należy, iż analogiczna kwestia odpowiedniego stosowania Kodeksu postępowania karnego do nadzwyczajnych środków zaskarżenia była już przedmiotem orzeczeń Sądu Najwyższego na kanwie przepisów kodeksu karnego skarbowego, który w artykule 113 § 1 k.k.s. zawiera regułę, iż w postępowaniu w sprawach o przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, jeżeli przepisy kodeksu karnego skarbowego nie stanowią inaczej. Oczywistym jest zatem, że przepis ten jest zbieżny z normą zawartą w art. 150 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym.
Wskazać należy przede wszystkim na uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 2005 r., (I KZP 48/05, OSNKW rok 2006, Nr 1, poz. 1) zgodnie z którą wznowienie przez sąd postępowania karnego skarbowego w sprawie o przestępstwo skarbowe, zakończonego prawomocnym orzeczeniem finansowego organu orzekającego, wydanym przed dniem 17 października 1999 r., jest możliwe w trybie i na zasadach określonych w Kodeksie karnym skarbowym.
W uzasadnieniu uchwały podkreślono fakt, że w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażony został pogląd, oparty na interpretacji przepisów art. 113 § 1 k.k.s. i 115 § 2 k.k.s., uznający, że rozpoznanie odwołań oraz nadzwyczajnych środków odwoławczych od orzeczeń organów finansowych po wejściu w życie Kodeksu karnego skarbowego należy do sądu okręgowego (zob. postanowienia SN z dnia 20 marca 2000 r., I KZP 13/2000, OSNKW 2000, z. 7-8, poz. 66, z dnia 29 czerwca 2001 r., III KKN 6/01, i z dnia 3 października 2002 r., II KK 64/02). Zatem to generalne odesłanie do przepisów Kodeksu postępowania karnego odnosi się także do Rozdziału 56 k.p.k., a więc również do tych samych podstaw wznowienia określonych w art. 540 k.p.k.
Z kolei z faktu, że art. 540 k.p.k. przewiduje wznowienie jedynie postępowania sądowego, nie zaś postępowania prowadzonego przez organ finansowy, nie można wywieść wniosku, że przepis ten nie ma zastosowania do postępowania zakończonego orzeczeniem tego organu, skoro art. 540 k.p.k. ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu skarbowym. Nic nie upoważnia do stwierdzenia, że w przyjętym w Kodeksie karnym skarbowym uregulowaniu, wolą ustawodawcy było wyeliminowanie możliwości wznowienia postępowania w tej kategorii spraw. W wypadku analizowanej ustawy o szkolnictwie wyższym dopuszczalność wznowienia nie ulega jakiejkolwiek wątpliwości z uwagi na treść art. 146 ust. 5 ustawy.
Ustawa - Prawo o szkolnictwie wyższym nie zawiera kompletnej i zamkniętej regulacji dotyczącej wznowienia postępowania dyscyplinarnego i niezależnie od przyczyn z jakich ustawodawca zdecydował się na przyjęcie takiego rozwiązania, powoduje ono konieczność zastosowania przepisów kodeksu postępowania karnego regulujących kwestie pominięte w ustawie, co wynika jednoznacznie z dyspozycji art. 150 ustawy.
Wskazać bowiem należy, iż regulacja instytucji wznowienia postępowania w ustawie - Prawo o szkolnictwie wyższym wprowadza kilka rozwiązań odbiegających od unormowania zawartego w kodeksie postępowania karnego w zakresie podstaw wznowienia postępowania oraz możliwości wznowienia postępowania na niekorzyść obwinionego po upływie określonego czasu (art. 146 ust. 5, 7 i 8 ustawy), lecz, co wymaga podkreślenia, przepisy ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym nie wskazują organów właściwych dla rozpoznania wniosku o wznowienie postępowania.
Dlatego nie ulega wątpliwości, iż w tej sytuacji poprzez normę art. 150 Prawa o szkolnictwie wyższym zastosowanie będą miały przepisy kodeksu postępowania karnego dotyczące właściwości rzeczowej sądu zawarte w art. 544 k.p.k.
Zdaniem autorów z uwagi na brzmienie art. 150 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym oczywistym jest, iż przepisy § 38 i § 39 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 14 marca 2007 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich (Dz. U. 2007 Nr 58, poz. 391) są sprzeczne z przepisami rozdziału 56 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego i tym samym są sprzeczne z art. 92 ust. 1 Konstytucji.
Nie ulega bowiem wątpliwości, iż w szerokim rozumieniu pojęcie konstytucyjności prawa dotyczy nie tylko relacji konstytucja - ustawa, ale obejmuje także stosunek ustawa - akt podustawowy. W konsekwencji badanie legalności obejmować może także badanie konstytucyjności kwestionowanego aktu. Relacje te nabierają szczególnego znaczenia w odniesieniu do tych przepisów Konstytucji, które określają sposób wydawania aktów podustawowych. Każdy przypadek niewłaściwej realizacji upoważnienia ustawowego stanowi naruszenie zawartych w Konstytucji przepisów proceduralnych.
W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, także przy obowiązywaniu poprzednich przepisów konstytucyjnych dominowało przekonanie, że wydanie rozporządzenia jako aktu wykonawczego wobec ustawy zdeterminowane jest trzema warunkami. Są nimi: 1) wydanie rozporządzenia na podstawie wyraźnego, a nie opartego li tylko na domniemaniu bądź wykładni celowościowej, szczegółowego upoważnienia ustawy, 2) wydanie rozporządzenia w ścisłych granicach udzielonego przez ustawodawcę upoważnienia do wydania tego aktu (co do przedmiotu i treści normowanych stosunków), a nadto - w celu wykonania ustawy, 3) niesprzeczność treści rozporządzenia z normami Konstytucji, aktem ustawodawczym, na podstawie którego zostało wydane, a nadto - z wszystkimi obowiązującymi aktami ustawodawczymi, które w sposób bezpośredni lub pośredni regulują materię stanowiącą przedmiot rozporządzenia.
Warunki te oznaczają odpowiednio zakaz wydawania rozporządzeń: 1) bez upoważnienia ustawowego; 2) nie będących aktami wykonującymi ustawę; 3) sprzecznych z Konstytucją i z obowiązującymi ustawami. Rozporządzenie nie może też - bez wyraźnego upoważnienia ustawy - wkraczać w sferę materii regulowanych innymi ustawami. Nie może zawartych w nich treści przekształcać, modyfikować, a nawet - nie powinno ich powtarzać. Naruszenie wskazanych tu warunków może stanowić podstawę zarzutu niezgodności rozporządzenia z ustawą (por. wyrok z 4 listopada 1997 r., U 3/97, OTK ZU nr 3-4/1997, poz. 40).
Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie stoi na stanowisku, że rozporządzenie ma charakter aktu wykonawczego, wydawanego na podstawie ustawy i w celu jej wykonania. Po pierwsze zatem - rozporządzenie musi być wydane na podstawie wyraźnego oraz szczegółowego upoważnienia ustawy i mieścić się w zakresie określonym w upoważnieniu. Po drugie - brak stanowiska ustawodawcy w danej sprawie, przejawiający się nieprecyzyjnością lub ogólnością upoważnienia, winien być interpretowany jako nieudzielenie w tym zakresie kompetencji normodawczej do wydania rozporządzenia. Upoważnienie ustawowe nie może też opierać się na domniemaniu objęcia jego zakresem materii w upoważnieniu nie wymienionych. Nie podlega ona wykładni rozszerzającej, ani też celowościowej. Po trzecie - jeżeli rozporządzenie określa tryb postępowania, winno to czynić tak, aby zachowana została spójność z postanowieniami ustawy (por. wyrok z 8 grudnia 1998 r., U. 7/98, OTK ZU nr 7/1998, poz. 118). Po czwarte - akt tego rodzaju - oprócz niesprzeczności z ustawą, z której wynika upoważnienie i na podstawie której został wydany, nie może być sprzeczny z normami konstytucyjnymi, a także z aktami ustawodawczymi, które pośrednio lub bezpośrednio dotyczą materii stanowiącej przedmiot rozporządzenia. Po piąte - sfera praw i wolności stanowi materię konstytucyjną, w ramach której przewiduje się upoważnienia na rzecz konstytucyjnie dopuszczalnej regulacji ustawowej. Sfera ta nie może zostać jednakże uregulowana wyłącznie w aktach podustawowych - tj. w rozporządzeniach ministra (por. orzeczenie z 12 kwietnia 1994 r., U. 6/93, OTK w 1994 r., cz. I, poz. 8). Zasada zupełności regulacji ustawowej nie może tu doznawać wyjątków.
Rozporządzenie nie może więc bez wyraźnego upoważnienia ustawy wkraczać w sferę materii prawnych regulowanych innymi ustawami, nie może także zawartych w nich treści przekształcać, modyfikować, a nawet nie powinno się ich powtarzać (wyrok TK z 7 listopada 2000 r., sygn. K. 16/00, OTK ZU Nr 7/2000, poz. 257, wyrok z 19 kwietnia 1999 r., sygn. U. 3/98, OTK ZU Nr 4/1999, poz. 70).
Rozporządzenie jako akt wykonawczy do ustawy nie może uchylać ani zmieniać postanowień obowiązujących ustaw, ani nawet wkraczać w te dziedziny, które zostały unormowane w innych ustawach (wyrok z 24 maja 1999 r., sygn. P. 10/98, OTK ZU Nr 4/1999, poz. 77, s. 405).
Ponadto wskazać należy, iż niezależnie od rangi aktu prawnego zawierającego normy określające właściwość organów do rozpoznania wniosku o wznowienie postępowania, przepisy te naruszają podstawową regułę dotyczącą zasad orzekania w przedmiocie wznowienia postępowania, zawartą w kodeksie postępowania karnego - w ten sposób, iż w przedmiocie wznowienia orzekać ma organ, którego orzeczenie zakończyło postępowanie dyscyplinarne w sprawie.
Oczywistym jest, że w pełni zasadna i racjonalna jest reguła przyjęta w art. 544 kodeksu postępowania karnego, wskazująca iż w kwestii wznowienia postępowania orzeka sąd okręgowy, zaś w kwestii wznowienia postępowania zakończonego orzeczeniem sądu okręgowego - sąd apelacyjny, natomiast w kwestii wznowienia postępowania zakończonego orzeczeniem sądu apelacyjnego lub Sądu Najwyższego orzeka Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów. Przyjęcie tej zasady chroni sąd wydający orzeczenie w przedmiocie wznowienia postępowania przed zarzutem braku bezstronności i obiektywizmu.
Nadto zaznaczyć też trzeba, iż w wypadku gdy prawomocne orzeczenie w postępowaniu dyscyplinarnym wydała Komisja Dyscyplinarna przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego - z uwagi na treść § 38 ust. 4 w zw. z § 38 ust. 3 rozporządzenia z dnia 14 marca 2007 r., choć treść tych przepisów nasuwa poważne wątpliwości interpretacyjne - na orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego o odmowie wznowienia postępowania zażalenie nie przysługuje.
Rozwiązanie takie zdaje się być nie do przyjęcia w świetle konstytucyjnej zasady prawa do sądu oraz zasady demokratycznego państwa prawnego i pozostaje w sprzeczności z normą art. 547 § 1 k.p.k., który stanowi, że na postanowienie oddalające wniosek lub pozostawiające go bez rozpoznania przysługuje zażalenie, chyba że orzekł o tym sąd apelacyjny lub Sąd Najwyższy.
Stwierdzić należy, iż przepisy § 38 i § 39 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 14 marca 2007 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich (Dz. U. 2007 Nr 58, poz. 391) nie spełniają wymogów określonych w cytowanych powyżej orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego albowiem regulują one kwestię wznowienia postępowania dyscyplinarnego w sposób sprzeczny z regułami zawartymi w rozdziale 56 kodeksu postępowania karnego, które w oparciu o treść artykułu 150 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym do postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio.
Reasumując powyższe rozważania, zdaniem autorów, zarówno reguły wykładni językowej, jak i celowościowej oraz systemowej w zestawieniu z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego jednoznacznie wskazują, iż w kwestii wznowienia postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich po dniu 1 września 2006 r. orzekać powinien sąd okręgowy na podstawie art. 544 § 1 k.p.k. w zw. z art. 150 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. 2005 Nr 164, poz. 1365). Brak jest przy tym racjonalnych argumentów, które przemawiałyby za przyjęciem odmiennego rozwiązania.
W konsekwencji z uwagi na zasadę zawartą w art. 178 Konstytucji stanowiącym, iż sędziowie w sprawowaniu swego urzędu podlegają tylko Konstytucji i ustawom, sąd powinien pominąć regulację rozporządzenia w procesie stosowania prawa w sytuacji, gdy rozporządzenie to jest sprzeczne zarówno z Konstytucją jak i ustawą.
KASACJA
Założyć można, że jeżeli wolą ustawodawcy byłoby całkowite wyłączenie możliwości wniesienia kasacji od prawomocnego orzeczenia komisji dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego to z całą pewnością mógł posłużyć się w art. 150 Prawa o szkolnictwie wyższym formułą, że do postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego, "z wyłączeniem przepisów o kasacji".
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż w art. 146 ustawy wprost wyłączono możliwość wniesienia kasacji od orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie, rozpoznającego odwołanie od prawomocnego orzeczenia komisji dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego.
Rozważenia wymaga kwestia, czy ustawodawca nie wykluczył możliwości wniesienia kasacji od w innych konfiguracjach, ze względu na odpowiednie stosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym wobec nauczycieli akademickich przepisu art. 519 k.p.k., który stanowi, iż od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie może być wniesiona kasacja oraz czy za dopuszczalne przyjąć również można wniesienie kasacji przez podmioty wskazane w art. 521 k.p.k.
Nie ulega wątpliwości, iż chodzi w tym przypadku o kasację w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania karnego, albowiem od dnia 6 lutego 2005 r. w kodeksie postępowania cywilnego funkcjonuje instytucja "skargi kasacyjnej" (przepisy art. 398 1 - 398 21 k.p.c.), która zastąpiła kasację.
Podnieść należy argument, że nieuzasadnione i nieracjonalne byłoby dopuszczenie złożenia w postępowaniu dyscyplinarnym wobec nauczycieli akademickich kolejno dwóch nadzwyczajnych środków zaskarżenia w postaci odwołania, które przysługuje od prawomocnego orzeczenia komisji dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego, a następnie kasacji od orzeczenia Sądu Apelacyjnego rozpoznającego odwołanie.
Teoretycznie w oparciu o przepisy ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym oraz uzupełniające je przepisy kodeksu postępowania karnego założyć można sytuację w której strony postępowania składają równocześnie od prawomocnego orzeczenia komisji dyscyplinarnej II instancji odwołanie do Sądu Apelacyjnego, wniosek o wznowienie postępowania do Sądu Okręgowego oraz kasację do Sądu Najwyższego. Istotnym problemem mogłaby okazać się kolejność rozpoznania poszczególnych nadzwyczajnych środków zaskarżenia oraz ewentualnie relacja pomiędzy wydanymi te sądy orzeczeń i związanych z nimi konsekwencjami.
Art. 150 ustawy, jak już wspomniano, przewiduje bowiem generalne odesłanie, w kwestiach nieuregulowanych w zakresie postępowania dyscyplinarnego do Kodeksu Postępowania Karnego z wyłączeniem jednego tylko przepisu art. 82 kpk. Tym samym z literalnego brzmienia tego przepisu wynika, iż odesłanie dotyczy także nadzwyczajnych środków zaskarżenia, w kwestiach nieuregulowanych w ustawie, a zatem kasacji od prawomocnych orzeczeń komisji dyscyplinarnych drugiej instancji, jedynie bowiem możliwość wniesienia kasacji od orzeczenia Sądu Apelacyjnego została wprost w ustawie wyłączona, a przecież gdyby ustawodawca zamierzał w ogóle wyłączyć możliwość wnoszenia kasacji od wszelkich prawomocnych orzeczeń wydanych w postępowaniu dyscyplinarnym uczyniłby to używając sformułowania o znacznie szerszym oddziaływaniu kasacja od orzeczeń wydanych w postępowaniu dyscyplinarnym nie przysługuje bądź równoważnego zamieszczając go w odrębnej jednostce redakcyjnej tekstu ustawy i pomijając nawiązanie do orzeczeń wydanych przez Sąd Apelacyjny.
Konieczne jest przywołanie zasad wykładni tych norm, w których ustawodawca nakazał odpowiednie stosowanie przepisów innej ustawy.
Analizę taką przeprowadził Sąd Najwyższy w orzeczeniu o sygn. I KZP 50/00 wskazując, iż przepis, który ma być odpowiednio stosowany, jest źródłem normy kierowanej do dwóch zakresów odniesienia. Pierwszy z nich reguluje instytucję prawną, z którą przepis odesłania jest bezpośrednio związany. Drugi zakres odniesienia obejmuje regulację innej instytucji, przy której normowaniu zamieszczono przepis odsyłający. Treść normy funkcjonującej w pierwszym zakresie odniesienia daje się ustalić wprost z brzmienia przepisu odesłania. Natomiast przeniesienie tej normy poza macierzysty zakres regulacji odbywa się z założonym przez ustawodawcę dostosowaniem do drugiego zakresu odniesienia, dopuszczonym formułą odpowiedniego stosowania przepisu. Przy ustaleniu sposobu dostosowania normy w drugim zakresie odniesienia, niezbędne staje się wykorzystanie zasad wykładni systemowej i funkcjonalnej. Te zaś skłaniają do przyjęcia, ze stosowanie normy w drugim zakresie odniesienia, chociaż odpowiednio, powinno nastąpić w sposób najbardziej zbliżony do tego, w jakim funkcjonuje ona w pierwszym zakresie. Przy odmiennym założeniu posłużenie się odesłaniem do innego przepisu, odpowiednio stosowanego, traciłoby rację bytu, gdyż osłabiałaby wymóg ścisłego i jasnego określenia granic obowiązywania normy prawnej, jako wzorca powinnego zachowania się jej adresata ( K. Opałek, J. Wróblewski: Zagadnienia teorii prawa, warszawa 1969, s. 65)..
Podobnie Sąd Najwyższy OSNKW 2006/6/56 I KZP 6/06 uchwała z 23 maja 2006 roku wywodzi, iż w przypadku odesłania numerycznego z zastrzeżeniem odpowiedniego stosowania, a takim posłużył się właśnie ustawodawca w art. 20 § 2 kks, wskazana jest wykładnia ścisła odesłania, a nie wykładnia rozszerzająca. top jedno ze wskazywanych w piśmiennictwie ograniczeń wykładni pojęcia odpowiedniego zastosowania . Zatem jeżeli ustawodawca wymienił konkretne przepisy odniesienia, to zastosowanie mogą mieć jedynie te przepisy, a nie wykładnia rozszerzająca. Także w OSNKW 2006/10/87 I KZP 8/06 uchwała z 28 września 2006 roku Sąd Najwyższy przypomina, iż w teorii prawa dominuje pogląd, iż odpowiednie stosowanie określonych przepisów nie jest czynnością o jednolitym charakterze. W tym zakresie da się bowiem wyróżnić co najmniej trzy grupy. Do pierwszej zalicza się sytuację, gdy przepisy prawa mają być stosowane bez żadnych zmian w ich dyspozycji (J. Nowacki Analogia legis, warszawa 1966, s 142). Do drugiej wypadki, gdy odnośne przepisy będą stosowane po określonych modyfikacjach. Do trzeciej zaś zalicza się natomiast te wszystkie przepisy, które w ogóle nie mogą być stosowane do drugiego zakresu odniesienia, głównie ze względu na ich bezprzedmiotowość, bądź też całkowitą sprzeczność z przepisami ustanowionymi dla tych stosunków, dla których miałby one być stosowane odpowiednio (por. J. Nowacki Odpowiednie stosowanie przepisów prawa PiP 1964 nr 3 s. 370-371).
Zmiany wynikające z odpowiedniego stosowania nie mogą iść daleko, by przepis stosowany nie utracił swego zasadniczego charakteru. Gdyby bowiem ustawodawca chciał daną instytucję uregulować zdecydowanie odmiennie to uczyniłby to w sposób nie budzący wątpliwości (A. Błachnio - Parzych).
Teza o dopuszczalności wniesienia kasacji od tych wszystkich orzeczeń prawomocnych wydanych przez komisje dyscyplinarne znajduje także potwierdzenie w rozważaniach Trybunału Konstytucyjnego dotyczących dopuszczalności drogi sądowej, gdyż to właśnie Sąd Najwyższy, zgodnie z Kodeksem Postępowania Karnego, byłby organem uprawnionym do rozpoznawania kasacji.
Otóż Trybunał wielokrotnie w swoich orzeczeniach stwierdzał, iż z art. 45 ust. 1 Konstytucji wynika wola ustrojodawcy, aby prawem do sądu objąć możliwie najszerszy zakres spraw. Z zasady demokratycznego państwa prawnego wynika ponadto dyrektywa interpretacyjna zakazująca zawężającej wykładni prawa do sądu. Ustawa zasadnicza wprowadza zatem swoiste domniemanie dostępności drogi sądowej.
Tezy tej nie podważa także porównanie brzmienia obowiązujących przepisów z regulacją poprzedniej ustawy o szkolnictwie wyższym. W poprzedniej ustawie bowiem wprawdzie art. 135, w pierwotnym brzmieniu, stanowił w art. 135 ust. 1, od prawomocnego orzeczenia dyscyplinarnego Minister Edukacji Narodowej mógł wnieść rewizję nadzwyczajną do komisji dyscyplinarnej przy Radzie Głównej, jeżeli orzeczenie narusza przepisy prawa. Kolejne ustępy art. 135 (ust. 2 i 3) oraz § 51-55 rozporządzenia precyzowały zasady wnoszenia rewizji nadzwyczajnej. Po drugie - art. 135 ust. 4 przyznawał nauczycielowi akademickiemu prawo wniesienia odwołania do Sądu Najwyższego. Prawo to istniało tylko w razie prawomocnego orzeczenia przez komisję dyscyplinarną przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego kary przewidzianej w art. 127 ust. 1 pkt 6 ustawy, tj. w razie wydalenia z zawodu nauczycielskiego połączonego z zakazem przyjmowania ukaranego do pracy w zawodzie nauczycielskim. Ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym, ustawy o wyższych szkołach zawodowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 85, poz. 924), która weszła w życie 1 września 2001 r., nadała art. 135 następującą treść: "od prawomocnego orzeczenia dyscyplinarnego komisji dyscyplinarnej, o której mowa w art. 129 ust. 1 pkt 2, służy stronom odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Do odwołania stosuje się przepisy kodeksu postępowania cywilnego o apelacji. Od orzeczenia Sądu Apelacyjnego nie służy kasacja". Analiza ta wymaga bowiem przede wszystkim podkreślenia, iż w poprzednio obowiązującej ustawie nie było odpowiednika art. 150 ustawy nowej a zatem nie było generalnego odniesienia do Kodeksu Postępowania Karnego w kwestiach nieuregulowanych w zakresie postępowania dyscyplinarnego a zatem możliwość wniesienia poszczególnych środków zaskarżenia musiała zostać przez ustawodawcę przewidziana wprost w samej ustawie.
Ponadto odwołać się także należy do utrwalonego już w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego poglądu, choć pogląd ten przeszedł pewną drogę ewolucji, iż postępowania dyscyplinarne ma charakter postępowania represyjnego i jako takie powinno być ukształtowane na wzór postępowania karnego jako tego, które gwarantuje w największym stopniu, spośród modeli postępowań, prawo do obrony. Tym samym brak jest jednoznacznych podstaw do wyłączania dopuszczalności kasacji w postępowaniu dyscyplinarnym w drodze interpretacji przepisów ustawy skoro sam ustawodawca tego wprost nie uczynił.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego rozstrzygnie zarysowaną wyżej kwestię dokonując wyważenia racji przemawiających za każdym z przedstawionych rozwiązań.
W świetle powyższych rozważań przyjęcie odmiennej interpretacji przepisów co do tej kwestii jest wydawałoby się nieuzasadnione.
Z uwagi na doniosłość argumentów o dopuszczalności wniesienia nadzwyczajnego środka zaskarżenia w postępowaniach o charakterze dyscyplinarnym warto przytoczyć w szerokim zakresie rozważania przedstawione w wyroku Sądu Najwyższego w Izbie Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 29 listopada 2002 (sygn. III SZ 9/01). Sąd Najwyższy wskazał, iż art. 89 ustawy o prokuraturze stanowi, że w sprawach nieuregulowanych w niniejszej ustawie: 1.) do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, 2.) do rozpoznania kasacji, o której mowa w art. 83 ust. 2 ustawy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego o kasacji, z wyłączeniem art. 521, 524, 526 § 2 oraz 530 § 2 i 3. Niewątpliwie więc postępowanie dyscyplinarne uregulowane w ustawie o prokuraturze jest postępowaniem szczególnym , co oznacza, że jej przepisy nie podlegają wykładni rozszerzającej, a przepisy Kodeksu postępowania karnego stosuje się nie tylko odpowiednio lecz także tylko w zakresie wskazanym w przytoczonym art. 89. Ustawa ta normuje środki odwoławcze od orzeczeń sądów dyscyplinarnych, a są to środki odmienne od przewidzianych w Kodeksu postępowania karnego. Stosownie do art. 83 ust. 1 ustawy od orzeczenia sądu dyscyplinarnego wydanego w pierwszej instancji obwinionemu i rzecznikowi dyscyplinarnemu przysługuje odwołanie, natomiast od orzeczenia sadu dyscyplinarnego sądu drugiej instancji, na podstawie ust. 2 tego przepisu, stronom i Prokuratorowi Generalnemu przysługuje kasacja do Sądu Najwyższego (na zasadach i w terminach określonych w ustawie). Jest więc oczywiste, ze zwykły środek odwoławczy od orzeczenia sądu pierwszej instancji, jakim w postępowaniu karnym jest apelacja, nie przysługuje w sprawach dyscyplinarnych prokuratorów. Kasacja nie jest zwykłym środkiem odwoławczym lecz jednym z dwóch nadzwyczajnych środków zaskarżenia uregulowanych w dziale XI Kodeksu postępowania karnego, obejmującym rozdziały: 55 dotyczący kasacji oraz 56 odnoszący się do wznowienia postępowania. Powstaje więc wymagające rozstrzygnięcia zagadnienie, czy uregulowane w ustawie o prokuraturze środków odwoławczych jest uregulowaniem całościowym, czy też intencją ustawodawcy było dopuszczenie, poprzez odpowiednie stosowanie Kodeksu postępowania karnego, pozostałego nadzwyczajnego środka zaskarżenia wznowienia prawomocnie zakończonego postępowania dyscyplinarnego.
Podział art. 89 na dwa punkty wskazuje, że odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego nie obejmuje wszystkich spraw nieuregulowanych w ustawie, lecz tylko te, które są w nim wymienione, a więc że na podstawie pkt 1 w postępowaniu dyscyplinarnym odpowiednio stosuje się przepisy odnoszące się do postępowania przed sądami pierwszej instancji i odwoławczej instancji. Gdyby bowiem ustawodawca przewidywał odpowiednie stosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym również innych przepisów KPK, to wówczas wystarczające byłoby generalne odesłanie do tego kodeksu (w sprawach nieuregulowanych stosuje się&) uzupełnione jedynie wyłączeniem przepisów odnoszących się do kasacji, wskazanych w art. 89 pkt 2 ustawy. Zaprzeczeniem racjonalności ustawodawcy byłoby więc przyjęcie dopuszczalności obydwu nadzwyczajnych środków zaskarżenia przewidzianych w Kodeksu postępowania karnego skoro art. 83 ust. 2 ustawy przewiduje możliwość wniesienia tylko jednego z nich. Domniemywanie, poprzez pkt 1 tego przepisu, że w postępowaniu dyscyplinarnym prokuratorów maja zastosowanie także przepisy rozdziału 56 KPK, ponieważ wznowienie postępowania nie zostało uregulowane w ustawie, jest niedopuszczalną wykładnią rozszerzającą.
Art. 143 ust. 4 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym stanowi, iż komisje dyscyplinarne rozstrzygają samodzielnie wszelkie zagadnienia faktyczne i prawne i nie są związane rozstrzygnięciem innych organów stosujących prawo z wyjątkiem prawomocnego skazującego wyroku sądu. Po zestawieniu tego uregulowania z treścią art. 142 ust. 3 i 4 stanowiących, iż co najmniej jeden z członków każdej komisji dyscyplinarnej powinien być studentem zaś ustawa przewiduje jedynie odnośnie wyższej komisji dyscyplinarnej wymóg udziału w jej składzie osoby posiadającej wyższe wykształcenie prawnicze, rodzi się pytanie o prawidłowość przyjętego rozwiązania (T. Dukiet - Nagórska) ale przede wszystkim zdaniem autorów konieczność takiego ukształtowania postępowania przed sądem powszechnym zainicjowanego wniesieniem odwołania, by możliwa była kontrola nie tylko prawidłowości procesowania komisji ale także, a może nawet przede wszystkim, merytoryczna kontrola prawomocnych orzeczeń komisji. Kontrowersyjność tej regulacji potęguje się bowiem gdy uwzględnimy, że komisje dyscyplinarne nie są związane orzeczeniami innych organów stosujących prawo. Możliwe zagrożenia można zobrazować przykładami dotyczącymi chociażby uznania przez komisję, iż plagiatu nie popełniono podczas gdy sąd cywilny w postępowaniu o ochronę niemajątkowych praw autorskich stwierdzi, iż prawa te zostały naruszone, bądź w sytuacji, gdy sąd powszechny nie dopatrzy się w zachowaniu danej osoby znamion czynu zabronionego zaś komisja stwierdzi, iż osoba ta dopuściła się przestępstwa.
POSTULATY DE LEGE FERENDA
1.Jednoznaczne rozstrzygnięcie w ustawie - Prawo o szkolnictwie wyższym kwestii dopuszczalności wniesienia kasacji od prawomocnych orzeczeń komisji dyscyplinarnej II instancji;
2.Konieczność zastosowania do rozpoznania odwołania przepisów Kodeksu postępowania karnego a nie Kodeksu postępowania cywilnego;
3.Uzupełnienie regulacji zawartej w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym w zakresie przepisów dotyczących wznowienia postępowania; wyeliminowanie z Rozporządzenia z dnia 14 marca 2007 roku przepisów sprzecznych z przepisami Kodeksu postępowania karnego.
